Ponton - kolejny psi powodzianin :( Zdesperowany i wymęczony wdreptał na jedno z suchszych podwórek we Wrzosowej k. Częstochowy i nie chciał już się ruszyć. Protestował nawet gdy go zabieraliśmy - przypuszczamy, że z jakiegoś powodu, w zamęcie powodziowej tragedii, jego ludzie nie zdążyli/nie mieli jak się nim zająć, ale dbali o niego: ma przeciwpchelną obróżkę, sierść na głowie i karku jest delikatna, wyczesana (dół psa strasznie zmierzwiony przez dłuższy pobyt w wodzie), a psisko daje ludziom przy sobie zrobić wszystko. Szukamy jego właścicieli!
Na zdjęciach Pontonik jedynie w pozycji leżącej - od razu po przywiezieniu, jeszcze pod wpływem środków uspokajających.